Holizm w Sztuce, Terapii i życiu

>> Xorceria > Teksty > Roman Fierfas > Synchroniczność w medytacji

Synchroniczność w medytacji

Synchroniczność jest terminem istniejącym w psychologii Carla Gustava Junga, określeniem łączności psychicznego stanu umysłu z wydarzeniami w świecie zewnętrznym. Jest to próba nazwania fenomenu występowania zdarzeń, pozornie przypadkowych, dla których równoczesnego lub bliskiego w czasie pojawiania się nie ma wytłumaczenia, racjonalnego z punktu widzenia nauki. Zjawiskiem synchroniczności określa się między innymi fenomen stanowiący podstawę astrologii - jednoczesnego występowania konfiguracji gwiazd i planet na niebie, opisywanymi językiem astrologii, a obiektywnymi zdarzeniami które pojawiają się w życiu ludzi. Podobnie nazywa się - bo nie wyjaśnia - fenomen Tarota czy wyroczni różnych kultur. Synchroniczność jest znana od wielu wieków. W zachodniej tradycji określana jest mianem Zasady Hermetycznej, mówiącej symbolicznym skrótem iż "to co na górze, to i na dole", co np. w tradycji judeochrześcijańskiej przetłumaczone zostało z egipskich źródłowych tekstów na "jako w niebie tak i na ziemi".

Na czym synchroniczność w medytacji polega?

Na tym, że choć ludzie tak bardzo się od siebie różnią, mogą doświadczać dzięki medytacji niezmiernie podobnych stanów świadomości i zjawisk umysłu.

Zaczyna się bardzo prosto. Po jakimś czasie wspólnej praktyki i zapoznawania wszyscy się uspokajają i relaksują. Pomieszczenie i grupa medytujących w jakiś sposób zdaje się kumulować ten spokój - spotkania z tymi ludźmi i w tych miejscach ułatwiają wyciszenie i relaks, zdają się dawać go.

Później pojawia się odpowiedź na pytanie, czy to złudzenie, czy rzeczywiście coś takiego może 'w powietrzu wisieć'. Pojawia się doświadczenie energii życiowej, emanującej z uczestników medytacji.

Dla jednych jest to ciepło w dłoniach, brzuchu czy kręgosłupie, dla innych przypominające elektryczność prądy, przebiegające ciało. Dla jednych jest to doświadczanie dźwięków czy wizji wewnątrz własnego umysłu, dla innych widzenie poświat, aury czy świetlistych form wokół siebie czy innych medytujących.

Im więcej takich fenomenów i im więcej osób je doświadczających, tym łatwiej przychodzi dzielenie się nimi i podchodzenie do nich jak do normalnej części życia. Gdy subiektywne doznania stają się intersubiektywne, Cudowne staje się normalne.

W grupowej medytacji zjawisko synchroniczności przejawia się także tym, że ludzkie umysły przestają być ograniczone czasem i przestrzenią. Jedno i drugie można "nagiąć" na potrzeby spotkania umysłów.

Medytujący mogą się umawiać - będąc nawet na antypodach Ziemi - na moment, w którym razem wejdą w medytację. Umówić się można na konkretną godzinę, jednak wejście w medytację nie musi być z zegarkiem w ręku. Wręcz może się różnić o wiele godzin - jeśli tylko w umysłach medytujących będzie intencja wspólnego spotkania. Istotne jest tylko wyczucie "energii chwili" - wyczucie wewnętrznego impulsu mówiącego, że właśnie nastał moment, w którym umysły połączyły się. Pojawia się poczucie bliskości, otwarcia na odbiór emocji i myśli, obrazów i słów, symboli i nauk, treści filozoficznych zdających się płynąć prosto z Kosmosu.

Odległość fizyczna w medytacji pomaga przezwyciężyć lękowe bariery przed bliskością. Pojawia się doświadczenie bliskości, bez fizycznego aktu seksualnego, na nowo - zapomniane, choć znane z dzieciństwa i łona matki. Im mniej lęku obciąża serce, tym łatwiej się otworzyć na drugiego człowieka na codzień, w normalnym życiu. Pojawia się nowy wymiar miłości - współodczuwanie, dające zdolność głębokiego zrozumienia, widzenia świata oczami drugiej żywej istoty. Taka miłość zaś, to bezcenny postęp w rozwoju człowieka.

Między osobami w związkach partnerskich, pojawia się nie tylko nowy wymiar miłości, ale i nowy wymiar seksualności - energetyczny, opisywany i kultywowany od wieków na Wschodzie i na Zachodzie. Pełne wrażliwości współodczuwanie, zespolone ze świadomością energii seksualnej zaś, to droga do wolności duchowej.

Spotkania i wspólne praktyki medytacji i jogi przestają być dzięki temu tylko okazją do prania psychicznych brudów, stają się bardzo intymnym spotkaniem duchowym.

Tworzy to drogę do prawdziwie holistycznego rozwoju, dającego nie tylko wewnętrzne i osobnicze korzyści, ale też i rodzinne, społeczne, ekologiczne pozytywne zmiany w życiu wszystkich na Ziemi.

Roman Fierfas