Jest to książka dla tych, którzy przywiązani są do indyjskiej tradycji tantrycznej, raczej niż do daoistycznej. Cassandra Lorius jest homeopatyczną terapeutką i adeptką SkyDancing Institute, szkoły (neo)tantry stworzonej przez sławną Margot Anand. W swoich książkach Cassandra podsumowuje 20 lat swojej praktyki.
Znaleźć tu można wszystko, co kojarzy się z mistyką Indii: asany jogi, czakry, jantry, lingamy, energię wężycy Kundalini, trzy splątane jak węże Kaduceusza kanały kręgosłupa, pokłon Namaste, cześć dla boskiej i prawdziwej natury człowieka, seksualne złączenie boskiej pary Shiva i Shakti... a nad wszystkim wydaje się wisieć charakterystyczny, mistyczny zapach sandałowca, parujący z olejków i kadzidełek. Dla praktyków jogi i wielbicieli indyjskiego klimatu - to może być właśnie "to, co kręci".
Praca ma charakter głównie popularyzatorski, także zadowoli ona wszystkich, którzy chcą się po prostu oswoić z tematem i poczytać, czy innym to "zrobiło dobrze". Dużą część zajmują relacje doświadczeń mężczyzn i kobiet, uczestników warsztatów SkyDancing. Są tu zarówno pozytywne pochwały, jak i opisy problemów, oraz relacje z procesów wewnętrznej transformacji. Wymowa jest prosta - jeśli tylko możesz zainwestować czas i energię w "pracę u podstaw" ze świadomością całego własnego ciała - będziesz sobie do końca życia wdzięczny/wdzięczna za tą inwestycję.
Porównując tą pracę z daoistycznymi opracowaniami, można pokusić się o stwierdzenie, iż praktyki indyjskiej tantry były od zarania i w dzisiejszej formie również są o wiele lepiej dopracowane od strony psychologicznej (Santorski & Co. zresztą jest renomowanym psychologicznym wydawnictwem). Ezoteryczna romantyka bije ze splotów miłosnych boskich kochanków. Tu nie ma mowy o przeładowaniu technicznymi detalami, czy dowartościowywaniu się tym, ile się wie. Praktyki są wyważone, proste i dokładnie takie, jakie potrzeba dla satysfakcjonującego i trwałego miłosnego pożycia.
Rytualny i pełen czci charakter praktyki nie zostawia w tym opracowaniu wiele miejsca na analizę trudniejszych kawałków i problemów. Niestety, psychologiczny filtr nie przepuszcza tu informacji o możliwych negatywnych skutkach aktywacji Kundalini i jednostronnego ruchu energii seksualnej. Jest tu też zdecydowanie mniej informacji ważnych dla mężczyzn - jak kontrolować wytrysk i jak przekierowywać energię seksualną - niż w opracowaniach daoistycznych. Poetycki język i minimalizm formuł w porównaniu do bardziej technicznych opracowań, może doprowadzać co bardziej męskie umysły do głębokiej frustracji. Jest to niestety cecha wspólna dla wszystkich obecnych na rynku opracowań neotantrycznych.
Dla pań natomiast, książka napisana przez kobietę jest z pewnością dużym błogosławieństwem. Panowie, którzy nie potrzebują wielu technicznych detali, by odnaleźć "swój sposób" na podejście do unii tantrycznej, również się nie zawiodą. Dla nich lektura tej książki z pewnością będzie też ważną lekcją romantyzmu i odtechnicznienia swojego podejścia do miłości, związku i seksu. Godne polecenia dla początkujących, jednakże szczególnie panom gorąco polecam książki z biblioteki HT/UT dla uzupełnienia... właśnie technicznych detali, w których niejeden Diabeł tkwi. Poszukującym jeszcze głębiej w temacie tantry indyjskiej, polecam opracowanie "Sekrety seksu".
- Cassanda Lorius - "Sztuka miłości, Księga seksu tantrycznego"
- Wydawnictwo: Santorski & Co., Warszawa 2001
- Oprawa: miękka
- Język: polski
- Stron: 212
- ISBN: 83-88875-07-8
- Tytuł oryginału: Cassandra Lorius, "Tantric Sex, Making Love Last"