Cyfrowa korekta dźwięku na pececie ma już całkiem sporą historię. W miarę jak wyścig cyberzbrojeń na rynku komputerowym wymusza na użytkownikach kupowanie coraz wydajniejszych maszyn, moc obliczeniowa przeciętnego peceta przebija kolejne bariery. Wraz z nią podniosły się apetyty i oczekiwania szarych użytkowników Winamp'a i temu podobnych "playerów" mp3/ogg. Wraz z ich rozwojem skrót DSP, od Digital Signal Processor, oznaczać zaczął nie tylko drogi i skomplikowany sprzęt dla muzyków-profesjonalistów, ale też i tani software dla laików, oferujący niemałe możliwości.
Tuż po wprowadzeniu do Winampa funkcji DSP, wtyczką numero uno stał się DSP DFX. Doskonale radziła ona sobie z podbijaniem niskich i wysokich częstotliwości, ucinanych w procesie kompresji mp3, umożliwiając dodanie prostego echa, efektu surround czy wzmocnionych basów. Nie jest to jednak ani szczytowe osiągnięcie, ani 100% zadowalające rozwiązanie. Rozwój tej wtyczki zakończył się na wersji 6 dość dawno temu.
Następnie Polak się wkurzył i pokazał, że potrafi - wtyczka Dee2 zabłysła jako supergwiazda brzmienia. Wiele opcji umożliwiało uzyskanie ciekawych brzmień, mniej lub bardziej naturalnych, przy wciąż stosunkowo niewielkim zużyciu mocy procesora. Specjalne funkcje redukcji szumów i zniekształceń wynikających z numerycznych przybliżeń kompresji dodają smaku tej wtyczce. Wszystko świetnie, ale... trochę zbyt mały i przez to niezbyt czytelny interface utrudnia w niej eksperymenty. Obecnie Dee3 kontynuuje świetną tradycję, umożliwiając korektę przestrzennego dźwięku wielokanałowego (5+1 kanałów) i oferując łatwy w użyciu interface.
W tej klasie wtyczek, narazie nic nie przebija swoimi możliwościami produktów Izotope inc., takich jak Ozone do poprawki brzmień, a Spectron, Vinyl i Trash do modyfikacji i efektów specjalnych. Wymagają o wiele więcej mocy procesora niż wymienione wcześniej pluginy, jednakże możliwości i jakość uzyskiwanych efektów są tego nakładu warte. Zawsze było moim marzeniem posłuchać superczystego, cyfrowo masterowanego CD z trzaskami i innymi "smaczkami" analogowej płyty czy starego radia - a to właśnie umożliwia Izotope Vinyl. Trash to "szwajcarski scyzoryk" dla fanów muzyki heavy, noise i industrial. Spectron zaś to wymarzony generator futurystycznych, transowych, kosmicznych, maksymalnie odlecianych brzmień. Filtry te są dostępne w standardzie DirectX i obsługiwane przez winamp'owy plugin Adapt-X, umożliwiający piętrowe łączenie efektów także z np. SoundForge'a, stworzonego przez firmę SonicFoundry, ostatnio wykupioną wraz z dobrodziejstwem inwentarza przez... Sony.
Dla tych, którym do życia potrzebne są głębokie i realistyczne echa, stworzono darmowy RealReverb, na wzór komercyjnego Acoustic Mirror'a wchodzącego w skład dystrybucji Soundforge'a. Ze stron RealReverb można też ściągnąć "impulsy" czyli próbki realistycznego echa, do wykorzystania także w Acoustic Mirror.
Nie są to oczywiście wszystkie oferowane pluginy, wciąż pojawiają się nowe edycje i nowe propozycje. Warto czasem zajrzeć na site winamp.com i poszperać w dziale wtyczek DSP.
Z czasem te inspirujące drobnostki stają się niezbędnymi narzędziami pracy... nie tylko dla muzyków. Dobierając dźwiękowe tło dla pracy umysłowej, warto wypróbować rozmaite profile w equalizerze odtwarzacza czy też panelu sterowania karty dźwiękowej. Zbyt głośne wysokie częstotliwości potrafią skutecznie utrudnić myślenie, z drugiej strony ich nieobecność może być mocno drażniąca, bo nienaturalna. Podobnie utrudnić skupienie na pracy mogą zbyt głośne basy - choć wszystko jest kwestią indywidualnych potrzeb i gustu. Profil częstotliwości, eksponujący lekko niskie częstotliwości, do progu np. 120 hz, oraz wysokie do częstotliwości np. 8 khz, a wyciszający wszystkie poza tymi granicami (czyli "wielbłąd dwugarbny") może być pomocny w zaspokajaniu potrzeb na dobrą, ale nienarzucającą się muzykę.
Formaty plików i kompresja dźwięku
Przy okazji testowania próbek dźwiękowych na Xorcerii, można porównać, jaka jest różnica w jakości i wydajności dwóch najpopularniejszych formatów kompresji i zapisu dźwięku - mp3 i ogg.
Pętle w formacie .mp3 zakodowano z użyciem programów RazorLame i LameEncoder, z parametrami: 64 kbps, mono, przy włączonych filtrach ograniczających i po obniżeniu jakości do 32 kHz. Dopiero przy takich parametrach kompresja mp3 dała pliki porównywalne wielkością ze skompresowanymi w darmowym formacie opracowanym przez firmę Ogg Vorbis.
Pętle w formacie .ogg zakodowano z użyciem programu OggDrop, z parametrami 80 kbps, stereo, bez ograniczeń częstotliwości i obniżania jakości. Niektóre z plików .ogg są nieco większe, ponieważ kompresor elastycznie zmienia wielkość kbps zależnie od numerycznej złożoności dźwięków. Przy tak kolosalnej różnicy jakości jest to bardzo mały koszt.
Oba formaty odgrywane są przez Winamp'a, Sonique i inne. Szczególnie muzyka w .mp3 wiele zyskuje, gdy słucha się jej z włączoną "wtyczką" typu DSP. Wiele wtyczek DSP odtwarza część z obciętych w czasie kompresji częstotliwości.
Ponieważ format .ogg rozszerzano wielokrotnie, starsze dystrybucje tych odtwarzaczy nie zawierają odpowiednich "wtyczek wejściowych". Można je znaleźć na stronach domowych tych programów.
Roman Fierfas