Joga nie jest konkurencją sportową ani rynkową. Porównywanie
się z innymi na ścieżce, także z nauczycielem, nie jest praktyką
jogi. Jeśli intencją ćwiczeń jogi czy jakichkolwiek wspólnych
praktyk było współzawodnictwo - w samotności nagle ukazuje
się ich pustota i bezsens, choć nie zawsze od razu widać,
że przyczyną takiego poczucia jest właśnie pragnienie konkurowania.
Jak w każdej dziedzinie angażującej Ducha poprzez ciało fizyczne, bardzo
trudno jest spostrzec motyw tańca godowego, przez zasłony neurotycznych
ideałów. Jeszcze trudniej jest zaprząc popędy w służbę praktyki wewnętrznej,
do czego potrzebna jest dogłębna samoświadomość i znajomość sztuk
daoistycznych.
Nie oznacza to, że “zewnętrzne” wskazówki należy odrzucić. Rozszerzona
świadomość nie postrzega cudzego ciała jako oddzielnego. Ciało jest zbudowane
na uniwersalnym wzorcu, świadomość nadaje mu jedynie indywidualny szlif.
Poznanie tych indywidualnych cech pozwala zrozumieć siebie, odnależć sens
swojego życia - jednostkowego, społecznego i kosmicznego. Manifestacja
uniwersalności nabiera wydźwięku dopiero w zetknięciu z indywidualnością.
Wszelkie ćwiczenia i praktyki tracą ten sens, gdy stają się narzędziem
do urobienia siebie na jakiś wzór, czy małpowania mody.
fragment z "Xorcery: Joga"
1998-2003
Roman Fierfas
|