Czas szaleństwa przeorał serca wzdłuż i wszerz
Pozostawił spokój po sobie, a w głębi jeszcze coś
Delikatne i ulotne, nie poddające się słowom
Uczucie, brojące jak dziecko przewrotne i psotne
Miękkie w dotyku, o aksamitnej, oliwkowej skórze
Jeśli tacy jesteśmy teraz naprawdę, w głębi serca
To zasługa wszystkich gwałtownych wzlotów i upadków
Nasze serca są teraz elastyczne i młode jak dzieci
Czegóż więcej można chcieć od życia?
Więcej słodkiego, aksamitnego kremu
Spływającego do dziecięcego gardła Serca |